|
Patronem
Galerii “Papa Georgiou” jest Św. Jerzy (po grecku - Georgios) Zwycięzca.
Oświęcenie Galerii miało miejsce w dniu pamięci św. Jerzego – dnia 6 maja
2009. Jest on również patronem głównego artysty Galerii – Georgija
Szerstobitowa.
Św. Jerzy
Zwycięzca
Św. Wielki Męczennik Jerzy Zwycięzca urodził się w 284 roku w Bejrucie,
męczeństwo przyjął w 305 roku, w czasie panowania cesarza rzymskiego
Dioklecjana. Pochodził z rodziny chrześcijańskiej, był synem bogatych i
pobożnych rodziców. Jego ojciec został zamęczony za Chrystusa gdy św. Jerzy
był jeszcze dzieckiem. W młodości św. Jerzy wyróżniał się wielką siłą i pięknem.
Starannie wychowany i wykształcony, wykazał się wielkim męstwem na wojnie
i już w wieku 20 lat był dowódcą wojskowym, jednym z ulubieńców cesarza.
Dioklecjan, nie wiedząc o tym, że Jerzy jest chrześcijaninem, obdarzył go
stanowiskiem rzymskiego wojewody.
Gdy Dioklecjan rozpoczął prześladowania chrześcijan, św. Jerzy, jako
chrześcijanin, bardzo cierpiał, pozostając przy cesarzu - poganinie i
prześladowcy. Rozdał więc cały swój majątek biednym i potrzebującym, dał
wolność niewolnikom, a następnie przybył na naradę cesarza ze
współpracownikami i śmiało oświadczył:
–
Jak długo, cesarzu, i wy, księciowie i doradcy, będziecie czynić zło i
prześladować niewinnych? Oddając cześć bożkom i idolom popełniacie
straszny błąd. Jeden jest tylko Bóg Prawdziwy – Jezus Chrystus.
Wszyscy bardzo się zdziwili. Cesarz przykazał jednemu z wielmoż,
Magnencjuszowi, zapytać Jerzego, cóż to za prawda, która pobudziła go do
wypowiedzenia tak śmiałych słów.
–
Ta prawda – to Sam Jezus Chrystus, przez was prześladowany. Ja jestem
sługą Chrystusa, mojego Boga i przyszedłem tutaj, aby dać świadectwo
prawdzie.
Cesarz wpadł we wściekłość i nakazał swojej straży zamknąć świętego Jerzego
w lochu, skuć nogi dybami, rozłożyć na ziemi, a na piersi położyć mu
ciężki kamień. Jednak z Bożą pomocą Święty przetrwał tę torturę. Gdy
cesarz zaczął namawiać go do odstąpienia od wiary, odpowiedział:
– Chyba ci się nie wydaje, cesarzu, że cierpienia zmuszą mnie do
porzucenia wiary? Prędzej się zmęczysz zadawaniem mi cierpień, niż ja ich
znoszeniem!
Na te słowa Dioklecjan nakazał poprowadzić Świętego na nową mękę
– miażdżenie kołem, nabitym żelaznymi ostrzami. Po tej torturze, gdy wszyscy uznali już
Świętego za martwego, uderzył grom i rozległy się słowa: “Nie bój się,
Jerzy! Jestem z tobą”. Święty Jerzy został uzdrowiony przez anioła i
zszedł z koła o własnych siłach, oddając chwałę Bogu.
Cierpienia Świętego Jerzego obserwowali urzędnicy cesarscy – Anatol i
Protoleon, a także cesarzowa Aleksandra. Wszyscy, zobaczywszy cudowne
wybawienie Jerzego, zapragnęli przyjąć chrześcijaństwo. Cesarz
dowiedziawszy się o tym, urzędników nakazał zamęczyć, a cesarzową zamknął
w pałacu. Świętego zaś Jerzego polecił zasypać niegaszonym wapnem na okres
trzech dni. Po upływie tego czasu, cesarz nakazał wykopać kości
męczennika, mniemał bowiem, że spalił się w dole całkowicie. Jednak
słudzy, po rozkopaniu wapna, znaleźli św. Jerzego całym i zdrowym.
Cesarz na widok św. Jerzego zadziwił się bardzo.
–
Powiedz, Jerzy – zapytał – skąd ty masz taką moc? Co to za czary? Ty chyba
tylko udajesz chrześcijanina, żeby wszystkich zadziwić swoim
czarodziejstwem i zdobyć sławę.
–
Cesarzu – odpowiedział Święty – bluźnisz Bogu. Jesteś omamiony przez
diabła i tak głęboko zabrnąłeś w błędy pogaństwa, że cuda Boże, które
własnym oczami oglądasz, nazywasz czarami i magią.
Dioklecjan nakazał założyć świętemu Jerzemu na nogi buty z rozpalonymi do
czerwoności gwoździami w środku. W takich butach męczennika pędzono do
samego lochu, bijąc go i przeklinając. Magnencjusz zaś poradził cesarzowi,
aby zwrócił się do znanego czarownika, Atanazego. Gdy czarownik stanął
przed cesarzem, ten mu nakazał: “Masz albo zwyciężyć i zniszczyć czary
Jerzego i sprawić, by był nam poddany, albo natychmiast pozbawić go życia
czarodziejskimi ziołami. Niech zginie od tej samej magii, której się
nauczył”.
Atanazy obiecał spełnić życzenie cesarza. Nazajutrz w sądzie pokazał
obecnym dwa naczynia i powiedział:
–
Przyprowadźcie tu skazanego. Zaraz ujrzy moc naszych bogów i moich czarów.
Jeśli ten szaleniec wypije z pierwszego naczynia, to we wszystkim podda
się woli cesarskiej. Jeśli z drugiego – umrze”.
Jednakże św. Jerzemu, po wypiciu zawartości obydwu naczyń, nic się nie stało.
Czarownik Atanazy, ujrzawszy tak oczywistą działalność łaski Bożej, która
chroniła św. Jerzego, sam uwierzył w Chrystusa i wyznał, że jest On Bogiem
Wszechmogącym. Za ten został zamęczony na rozkaz cesarza.
Po tym wszystkim Świętego Jerzego znów wtrącono do lochu. Jednak wielu
ludzi, którzy widzieli jego cuda, nawróciło się na chrześcijaństwo i
zaczęło do niego przychodzić. Złotem otwierali sobie wrota do lochu,
którego mrok stał się dla przychodzących światłem Prawdy, źródłem Słowa
Bożego. Wielu z nich przyjęło męczeństwo za wiarę – m.in. Święci Męczennicy Waleriusz, Donat i Feryn.
Doradcy cesarza prosili go, aby ostatecznie zgładził świętego Jerzego,
mówiąc, że pociąga za sobą wielkie mnóstwo ludzi i swoimi "czarami" odciąga
ich od bogów pogańskich ku Ukrzyżowanemu Zbawicielowi.
Wtedy Dioklecjan nakazał przyprowadzić Świętego do miejsca kultu Apolla i
po raz ostatni zaczął przekonywać, by ten przyniósł ofiarę idolom. Święty
jeszcze raz udowodnił, że pogańscy bogowie są bezsilni i wtedy rzucił się
na niego rozwścieczony tłum pogan, żądając od cesarza jego śmierci.
Słysząc szum i krzyki, cesarzowa Aleksandra, żona Dioklecjana, pośpieszyła
do miejsca kultu Apolla i rzuciła się Świętemu do nóg, ze słowami: “Boże
Jerzego, zmiłuj się nade mną, gdyż tylko Ty jesteś Bogiem Prawdziwym i
Wszechmogącym”. Cesarz, widząc swoją żonę u nóg skazańca, nie mógł
uwierzyć
własnym oczom i zakrzyczał: “Co ci się stało, Aleksandro? Dlaczegóż to
przyłączasz się do czarownika i maga i bezwstydnie wyrzekasz się naszych
bogów?”. Aleksandra bez odpowiedzi odwróciła się od cesarza. Rozgniewany
Dioklecjan natychmiast wydał wyrok śmierci na oboje.
Żołnierze złapali Świętego Jerzego i cesarzową Aleksandrę i wyprowadzili ich poza
miasto. Aleksandra oddała swój duch Bogu już po drodze na miejsce kaźni.
Jerzy zaś przyszedłszy na miejsce, pomodlił się i z radością położył swoją
głowę pod miecz. Było to 23 kwietnia 305 roku.
Wedle świętej Tradycji chrześcijańskiej Święty Jerzy dokonywał i nadal dokonuje
wielu cudów. Najbardziej znany z nich jest następujący.
W
ojczyźnie Świętego, koło miasta Bejrut, było jezioro, w którym mieszkała
straszna bestia. Wychodziła z jeziora, pożerała ludzi i plądrowała
okolice. Miejscowi kapłani pogańscy poradzili ludziom, żeby, dla zjednania
jej przychylności, ciągnęli losy i oddawali swoje dzieci jako ofiarę na
pożarcie bestii. Wreszcie przyszła kolej na jedyną córkę miejscowego
króla, dziewczynkę nadzwyczajnej urody. Przyprowadzono ją do jeziora i
pozostawiono na miejscu pożarcia. Gdy lud z oddali przyglądał się
królewnie, oczekując jej śmierci – nagle pojawił się św. Jerzy na białym
koniu, z kopią z ręku. Ujrzawszy bestię przeżegnał się i ze słowami “W
Imię Ojca i Syna i Świętego Ducha” ruszył na bestię i kopią przebił jej
krtań. Następnie nakazał dziewczynce pasem związać bestię i zaprowadzić do
miasta. Ludzie, ujrzawszy potwora, zaczęli się rozbiegać z przerażeniem,
ale św. Jerzy ich zatrzymał, mówiąc:
–
Nie bójcie się, tylko uwierzcie i zaufajcie Zbawicielowi Jezusowi
Chrystusowi: to On posłał mnie tutaj, bym was wybawił od bestii.
Na widok tego cudu 25 tysięcy pogan przyjęło chrześcijaństwo.
Z
powodu zwycięstwa nad bestią i z powodu męstwa w cierpieniach Świętego
Jerzego nazwano Zwycięzcą. Na ikonach zazwyczaj przedstawiany jest na
białym koniu, gdy uderza bestię kopią w paszczę.
Dni św.
Jerzego:
23 kwietnia
(dzień przejścia na Niebiosa);
3 listopada
(poświęcenie świątyni św. Jerzego w Liddzie w Palestynie, gdzie były
złożone jego św. Relikwie);
10 listopada
(pamięć
miażdżenia kołem św. Jerzego, święto w Gruzji);
26
listopada (dzień poświęcenia świątyni św. Jerzego w Kijowie w 1054
roku)
|